Z Alą i Matim właściwie już od pierwszego maila wiedziałam, że to jest to i że na pewno się świetnie dogadamy. No i wcale się nie pomyliłam. Na naszym pierwszym spotkaniu poznałam Alę bo Mati utknął dłużej w pracy. Ala opowiedziała mi o planach na ich wielki dzień, o tym co już dograne i załatwione i tym co jeszcze zostało do zrobienia. Pogadałyśmy o sukienkach ślubnych, kwiatach, dekoracjach i tak nam miło czas zleciał na tym spotkaniu. A potem czas zleciał super szybko do dnia ich ślubu.

Nieśpieszne przygotowania do ślubu

Przygotowywali się oboje w ich rodzinnych domach w Elblągu. Najpierw pojechałam do Matiego. Zazwyczaj jeździmy z Konradem razem, więc ja się nie muszę martwić o googlowe mapy i nawigacje, jestem pasażerem i jadę sobie spokojnie. Tym razem robiłam tylko zdjęcia, więc jechałam sama. Uruchomiałam zatem googla i wyruszyłam do Elbląga z lekkim stresem, że w nie lada podróż się udaje samotnie. Nawigacja zakomunikowała, że dotarłam na miejsce. Wysiadam więc z samochodu a tam jakaś starsza pani dziwnie na mnie patrzy, mówię, że na ślub, że do Mateusza przyjechałam, a pani mówi, że takiego to tu nie ma. Słabo mi się zrobiło, sprawdzam adresy no i wszystko się zgadza. Okazało się, że oprócz numeracji domów trzeba jeszcze dodać a, b itp. Dwa domy dalej na szczęście znalazł się Mati, który okazał się absolutnym wulkanem energii i uśmiechu. Przyszła pora rozpocząć przygotowania. Było bardzo spokojnie, w domu tylko najbliższa rodzina. Rodzice jednak trzymali rękę na pulsie. Gdy odpadł guzik i potrzebna była igła z nitką mama od razu ruszyła z pomocą i sytuacja została opanowana.

Gdy Mati był już gotowy ruszyłam do Ali. Tam również zastałam zupełnie spokojną atmosferę. Ali w przygotowaniach pomogły mama, świadkowa i cudna bratanica, którą mój obiektyw od razu pokochał… z wzajemnością. Gdy Mati przyjechał po Alę to już wzruszeniom nie było końca. Nie dało się nie uronić łzy. Tak samo było w trakcie ceremonii ślubu.

Wesele w agroturystyce Sokolnik

Wesele odbyło się w bardzo sielskim i urokliwym miejscu w Agroturystyce Sokolnik w otoczeniu lasów i niespiesznie spacerujących po łąkach koni. Zaraz po przyjeździe na salę udało nam się złapać ostatnie promienie słońca pięknie odbijających się w pobliskim stawie. A najbardziej zaskakującym i romantycznym punktem programu był występ przygotowany przez Matiego specjalnie dla żony. Zobaczcie sami co przygotował. Możecie obejrzeć slideshow lub na spokojnie przyjrzeć się każdemu zdjęciu.